Nowa ustawa dla ZZP.

KK Al-Dulaimi • 2 października 2026

Rząd przedstawił kolejną propozycję zmian.

zmiany dla zzp

1 października holenderski rząd przedstawił nowy projekt ustawy dotyczącej osób samozatrudnionych, czyli ZZP. I od razu zaznaczmy najważniejsze. To nie jest jeszcze nowe prawo i te zasady dzisiaj nie obowiązują. To jest propozycja, która dopiero rozpoczyna swoją drogę.

A propozycji dotyczących ZZP w ostatnich latach mieliśmy już naprawdę sporo. Miało być prościej, miało być bardziej przejrzyście, przedsiębiorcy i zleceniodawcy mieli w końcu wiedzieć, na czym stoją. Tymczasem na dobrą sprawę jedyne, czego mamy coraz więcej, to niepewność.

Teraz rząd przedstawia kolejne rozwiązanie i zapowiada, że ma ono stworzyć dla przedsiębiorców coś w rodzaju „bezpiecznej przystani”. Zobaczymy, czy rzeczywiście tak będzie.

Nowy system ma opierać się na dwóch częściach. Najpierw ma być sprawdzane, czy dana osoba rzeczywiście funkcjonuje jak przedsiębiorca. Następnie ma być sprawdzana konkretna współpraca ze zleceniodawcą, czyli czy rzeczywiście wykonujesz swoją pracę samodzielnie, czy jednak sposób wykonywania tej pracy bardziej przypomina zatrudnienie na umowie o pracę.

Jednym z najważniejszych i zapewne najbardziej dyskutowanych warunków jest liczba klientów. Według przedstawionego projektu przedsiębiorca powinien mieć minimum trzech różnych klientów lub zleceniodawców. I tutaj bardzo ważne sprostowanie, ponieważ już pojawiają się informacje, że trzeba będzie mieć minimum trzech klientów każdego roku. Nie. Projekt mówi o minimum trzech różnych klientach łącznie w bieżącym i poprzednim roku kalendarzowym.

Nie wystarczy jednak wystawić dwóch czy trzech symbolicznych faktur tylko po to, żeby zgadzała się liczba. Mają to być rzeczywiste zlecenia. Na razie nie określono jednak, jaka musi być minimalna wartość takiego zlecenia ani ile godzin trzeba dla danego klienta przepracować. To jest więc jeden z punktów, który nadal pozostaje nie do końca jasny.

Kolejne wymagania dotyczą samego prowadzenia firmy. Przedsiębiorca ma być zarejestrowany w Izbie Handlowej, posiadać numer VAT, mieć osobne konto przeznaczone do działalności gospodarczej, samodzielnie odpowiadać za swoje faktury i płatności oraz rzeczywiście ponosić odpowiedzialność związaną z prowadzeniem firmy.

Pojawia się też zupełnie nowy i bardzo ciekawy element. Przedsiębiorca ma każdego roku przeznaczać określoną minimalną kwotę na zabezpieczenie ryzyk związanych z prowadzeniem działalności. Mogą to być między innymi ubezpieczenia na wypadek niezdolności do pracy lub choroby, zabezpieczenie emerytalne, ubezpieczenie odpowiedzialności firmy czy ochrona prawna.

Ile dokładnie przedsiębiorca będzie musiał na to przeznaczać? Tego jeszcze nie wiadomo. Rząd w projekcie nie podał konkretnej kwoty. Ma ona zostać ustalona później. To dosyć istotne, bo mamy więc zaproponowany nowy warunek, ale jeszcze nie wiemy, ile jego spełnienie będzie przedsiębiorcę kosztowało.

Wiele osób pyta również o minimalną stawkę godzinową. I tutaj trzeba oddzielić dwie rzeczy. W przedstawionym 1 października projekcie nowej ustawy dla samozatrudnionych nie została określona minimalna stawka godzinowa.

Kwota około 38 euro za godzinę, o której było wcześniej bardzo głośno, dotyczy innej propozycji. Chodzi tam o domniemanie istnienia stosunku pracy przy niskich stawkach. Nie oznacza to automatycznego zakazu pracy jako ZZP poniżej tej kwoty i nie jest to minimalna stawka wpisana do przedstawionego teraz projektu.

Rząd chce również dokładniej sprawdzać, jak w rzeczywistości wygląda konkretna współpraca. Przedsiębiorca powinien samodzielnie decydować, w jaki sposób wykonuje swoją pracę. Zleceniodawca może oczywiście określić, jaki rezultat chce otrzymać, ale nie powinien kierować przedsiębiorcą w taki sam sposób, w jaki pracodawca kieruje swoim pracownikiem.

Podobnie ma wyglądać kwestia miejsca i czasu pracy. Co do zasady przedsiębiorca powinien mieć możliwość samodzielnego decydowania, kiedy i gdzie wykonuje zlecenie. Rząd przewidział jednak tutaj wyjątki, bo przecież nie każdą pracę można wykonywać w dowolnym miejscu i o dowolnej godzinie. Jeżeli charakter zlecenia wymaga obecności w konkretnym miejscu albo o określonej porze, samo to nie powinno automatycznie oznaczać, że dana osoba jest pracownikiem.

Przedsiębiorca ma również wykonywać pracę na własny rachunek i własne ryzyko. Powinien więc mieć możliwość zarobienia na dobrze wykonanym zleceniu, ale jednocześnie ponosić finansowe konsekwencje prowadzenia własnej działalności.

Jeżeli przedsiębiorca spełni wszystkie wymagania dotyczące zarówno prowadzenia firmy, jak i konkretnej współpracy, ma znaleźć się w tak zwanej „bezpiecznej przystani”. W praktyce ma to dawać większą pewność zarówno przedsiębiorcy, jak i jego zleceniodawcy, że współpraca nie zostanie później uznana za pozorne samozatrudnienie i w rzeczywistości za umowę o pracę.

Bardzo ważne jest jednak również to, co stanie się, jeżeli któregoś z nowych warunków nie spełnimy. Brak trzech klientów czy niespełnienie innego kryterium nie oznacza automatycznie, że przestajesz być przedsiębiorcą i stajesz się pracownikiem. Oznacza przede wszystkim, że nie będziesz mógł skorzystać z tej nowej „bezpiecznej przystani”. Wtedy współpraca będzie oceniana według pozostałych obowiązujących zasad.

I jeszcze raz najważniejsze. Żadne z tych nowych wymagań nie zaczęło obowiązywać 1 października. Rząd przedstawił projekt ustawy. Na razie trwają konsultacje społeczne, a planowany termin wejścia nowych przepisów w życie to 1 stycznia 2028 roku. Zanim jednak do tego dojdzie, projekt musi przejść cały proces legislacyjny i może się jeszcze bardzo dużo zmienić.

Do 29 października każdy może również przekazać swoją opinię na temat proponowanych przepisów. I jeżeli jesteście przedsiębiorcami, naprawdę warto przynajmniej przeczytać ten projekt i zobaczyć, co dokładnie jest planowane. Na oficjalnej stronie rządowej znajduje się cały projekt ustawy, jego uzasadnienie oraz formularz, przez który można przesłać własne uwagi.

Projekt ustawy oraz miejsce, w którym można przekazać swoją opinię, znajdziecie tutaj:

https://www.internetconsultatie.nl/verduidelijkingzelfstandigenwet/b1

Na razie mamy więc kolejną propozycję. Czy będzie lepsza od poprzednich? Zobaczymy. W ostatnich latach przedsiębiorcy usłyszeli już bardzo dużo zapowiedzi dotyczących uporządkowania rynku ZZP. Pojawiały się kolejne projekty, kolejne kryteria, kolejne pomysły i później część z nich była zmieniana albo wycofywana.

Teraz znowu słyszymy o większej jasności i „bezpiecznej przystani”. Tylko zanim rzeczywiście zaczniemy mówić o bezpieczeństwie, najpierw musi powstać prawo, które będzie jasne zarówno dla przedsiębiorcy, jak i dla zleceniodawcy.

Na dzisiaj tego prawa jeszcze nie ma. Jest projekt, są konsultacje i jest sporo pytań, na które nadal nie znamy odpowiedzi.

Dlatego będę śledzić dalsze prace nad ustawą i informować Was o tym, co rzeczywiście zostanie przyjęte, a co pozostanie tylko kolejną propozycją.

Zapraszam Cię do odkrycia sekretów prowadzenia udanej firmy w Holandii z "Przewodnikiem Przedsiębiorcy" mojego autorstwa.

Ten esencjonalny e-book zebrał praktyczne porady i wnikliwe spojrzenie na holenderski rynek, kulturę biznesową, rejestrację firmy, podatki, i wiele więcej. Idealny dla obecnych i aspirujących przedsiębiorców, ten przewodnik to Twój klucz do zrozumienia i

odniesienia sukcesu w biznesowym świecie Holandii. Nie przegap tej unikalnej wiedzy, która pomoże Ci rozwinąć swój biznes na nowe horyzonty!





Kup Teraz
Autor: KK Al-Dulaimi • 24 września 2026
E-faktury obowiązkowe w Holandii. Od 2030 roku zmieni się sposób fakturowania między firmami
Autor: KK Al-Dulaimi • 17 sierpnia 2026
Nigdzie w UE nie odmawia się jej tak często!
Autor: KK Al-Dulaimi • 8 lipca 2026
Czyli pracownik na wyciagnięcie reki!
Nowe przepisy dla przedsiębiorców w Holandii od 1 lipca 2026, opłaty drogowe, tachografy, NIS2
Autor: KK Al-Dulaimi • 8 czerwca 2026
Od 1 lipca 2026 roku w Holandii wchodzą nowe przepisy dla przedsiębiorców. Sprawdź zmiany dotyczące opłat drogowych N2 i N3, tachografów, NIS2, opakowań PPWR, telemarketingu i importu spoza UE.
Czy Twoja firma przetrwa 72 godziny bez prądu i internetu? Holenderski rząd apeluje do przedsiębiorc
Autor: KK Al-Dulaimi • 8 czerwca 2026
Holenderski rząd zachęca przedsiębiorców do przygotowania planu awaryjnego na wypadek awarii prądu, internetu i telefonii. Sprawdź, jak zabezpieczyć swoją firmę na 72 godziny kryzysu.
Autor: KK Al-Dulaimi • 21 maja 2026
Opublikowano też zmiany dla aut dostawczych i ciężarowych.
Autor: KK Al-Dulaimi • 18 maja 2026
Tak, to już naprawdę istnieje. Nawet szkoła dziecka może zostać objęta pomocą!
Autor: KK Al-Dulaimi • 9 maja 2026
Ostatnia szansa na odzyskanie podatku za lata 2022–2024
Autor: KK Al-Dulaimi • 8 maja 2026
Nawet kilkaset euro dodatkowego wsparcia z gminy. Wiele osób nadal o tym nie wie,
Autor: KK Al-Dulaimi • 6 maja 2026
Komisja Europejska 29 kwietnia 2026 roku przyjęła rekomendację dotyczącą wspólnego europejskiego systemu weryfikacji wieku w internecie . Oficjalnie chodzi o ochronę dzieci i ograniczenie dostępu do treści dla dorosłych, ale dla wielu osób to kolejny krok w stronę internetu, w którym anonimowość będzie coraz bardziej ograniczana. Unia Europejska chce, aby do końca 2026 roku państwa członkowskie wdrożyły wspólne rozwiązania pozwalające potwierdzać wiek użytkowników online. System ma działać między innymi przy stronach pornograficznych, hazardzie czy innych usługach wymagających ograniczenia wiekowego. Komisja podkreśla, że nie chodzi o pełne ujawnianie danych osobowych, ale o potwierdzenie samego faktu, że użytkownik ma odpowiedni wiek. Według założeń użytkownik miałby korzystać ze specjalnej aplikacji albo przyszłego Europejskiego Portfela Tożsamości Cyfrowej. Przy pierwszej konfiguracji trzeba byłoby potwierdzić swój wiek, na przykład dokumentem tożsamości, aplikacją bankową albo elektronicznym identyfikatorem. Później system miałby przekazywać stronie internetowej wyłącznie informację typu „ta osoba ma ponad 18 lat”, bez podawania imienia, nazwiska czy dokładnej daty urodzenia. Komisja Europejska zapewnia, że rozwiązanie ma chronić prywatność użytkowników i działać zgodnie z zasadą minimalizacji danych. Problem polega jednak na tym, że powstaje zupełnie nowa infrastruktura cyfrowej identyfikacji na poziomie całej Unii Europejskiej. I właśnie to budzi ogromne emocje. Dla jednych to większe bezpieczeństwo i ochrona dzieci. Dla innych moment, w którym internet zaczyna przestawać być anonimową przestrzenią, a coraz bardziej przypomina system oparty na ciągłym potwierdzaniu swojej tożsamości. Coraz więcej osób obawia się, że to początek naprawdę dużej kontroli nad tym, kto, gdzie i co robi w sieci. Bo dzisiaj mówi się o stronach dla dorosłych i ochronie dzieci. Ale wiele osób zadaje pytanie, co będzie dalej. Czy za kilka lat podobne potwierdzenia nie będą wymagane przy mediach społecznościowych, komentowaniu, korzystaniu z platform internetowych albo nawet zwykłym przeglądaniu części treści? Trzeba jasno powiedzieć, że na ten moment Unia Europejska nie zatwierdziła obowiązku logowania dowodem osobistym do całego internetu. Nie ma też prawa mówiącego, że każda strona będzie musiała znać naszą tożsamość. Oficjalnie zatwierdzono kierunek stworzenia wspólnego europejskiego systemu weryfikacji wieku online. Jednocześnie trudno nie zauważyć, że internet krok po kroku zmienia się z miejsca anonimowego w przestrzeń coraz mocniej powiązaną z cyfrową tożsamością użytkownika. Dla jednych to normalny rozwój technologii i większe bezpieczeństwo. Dla innych początek internetu, w którym wejście do wielu miejsc będzie wymagało wcześniejszego potwierdzenia kim jesteś. Komisja Europejska tłumaczy, że rozwiązanie ma chronić dzieci przed niebezpiecznymi treściami oraz wymusić większą odpowiedzialność platform internetowych. Cały projekt jest powiązany z unijnym Digital Services Act oraz przyszłym Europejskim Portfelem Tożsamości Cyfrowej, który ma działać w całej Unii Europejskiej. W praktyce oznacza to, że Europa buduje system cyfrowej identyfikacji, który z czasem może mieć coraz większe znaczenie w codziennym korzystaniu z internetu. I właśnie dlatego temat wywołuje tak duże emocje. Bo nawet jeśli dzisiaj chodzi wyłącznie o weryfikację wieku, wiele osób obawia się, że w przyszłości zakres takich rozwiązań może zostać rozszerzony. Co Wy o tym myślicie? To potrzebna ochrona dzieci i większe bezpieczeństwo w sieci czy jednak kolejny krok w stronę coraz większej kontroli użytkowników internetu?
Autor: KK Al-Dulaimi • 5 maja 2026
Mieszkasz lub prowadzisz działalność w Holandii, prędzej czy później możesz spotkać się z pojęciem naheffingsaanslag. Dla wielu osób to moment stresu, bo przychodzi pismo z Belastingdienst z informacją, że trzeba coś dopłacić. Bardzo często pojawia się wtedy pytanie czy to błąd, czy kara, czy coś poszło nie tak. Wyjaśnię Ci to dokładnie i po ludzku, tak żebyś mogła to też spokojnie wytłumaczyć innym albo wykorzystać w swojej sytuacji. Co to jest naheffingsaanslag? Naheffingsaanslag to dodatkowa decyzja podatkowa. Oznacza to, że urząd skarbowy uważa, że masz jeszcze podatek do zapłaty. Nie jest to zwykłe przypomnienie ani propozycja. To oficjalna decyzja, która ma skutki prawne i zawiera konkretną kwotę do zapłaty. Najczęściej dotyczy podatku VAT, podatku dochodowego albo podatków związanych z zatrudnianiem pracowników. Może pojawić się zarówno u przedsiębiorców, jak i u osób prywatnych. Najważniejsze jest to, że naheffingsaanslag nie zawsze oznacza, że faktycznie masz tyle do zapłaty ile jest na piśmie. Bardzo często jest to kwota szacunkowa, którą można jeszcze zmienić. Dlaczego dostajesz naheffingsaanslag? Z mojego doświadczenia wynika, że w zdecydowanej większości przypadków powód jest bardzo prosty i powtarzalny. Najczęstsza sytuacja to brak deklaracji w terminie. Dotyczy to szczególnie VAT. Jeżeli nie złożysz deklaracji na czas, urząd nie czeka bez końca. Sam wylicza podatek i wysyła decyzję. Problem polega na tym, że robi to na podstawie szacunków, które zazwyczaj są zawyżone, najczęstsze przy deklaracjach BTW i Loonhefing Drugi bardzo częsty powód to brak płatności. Zdarza się, że deklaracja została zrobiona poprawnie, ale podatek nie został zapłacony w terminie. W takiej sytuacji urząd również może wystawić naheffingsaanslag, doliczając odsetki. Bardzo dużo osób dostaje naheffingsaanslag przez podatek drogowy, czyli motorrijtuigenbelasting. W takiej sytuacji urząd bardzo szybko reaguje i zamiast zwykłego przypomnienia często dostajesz decyzję z kwotą do zapłaty, która może być wyższa niż sama zaległość, bo dochodzą do tego dodatkowe koszty. Trzecia sytuacja to korekta deklaracji. Na przykład wcześniej miałaś zwrot albo zero do zapłaty, ale po poprawce wychodzi, że jednak powinnaś zapłacić podatek. Wtedy pojawia się nowa decyzja. Czwarty powód to błędy w rozliczeniu. Czasami ktoś wpisze złą kwotę, zapomni o fakturze albo nieprawidłowo odliczy VAT. Po weryfikacji urząd koryguje rozliczenie i wysyła decyzję do zapłaty. Dlaczego kwoty na decyzji są często wysokie? To jest coś, co bardzo często przeraża. Ludzie dostają pismo i widzą kilka albo kilkanaście tysięcy euro do zapłaty. W wielu przypadkach wynika to z tego, że urząd nie miał Twojej deklaracji. W takiej sytuacji nie zgaduje ostrożnie tylko raczej zawyża kwotę. To jest celowe działanie, żeby zmotywować podatnika do złożenia deklaracji. Dlatego bardzo ważne jest, żeby nie traktować tej kwoty jako ostatecznej, tylko jako sygnał, że trzeba działać. Czy można to naprawić? W bardzo wielu przypadkach tak i to jest najważniejsza informacja. Jeżeli naheffingsaanslag powstał dlatego, że nie złożyłaś deklaracji, wystarczy ją złożyć. Po jej złożeniu urząd przelicza wszystko jeszcze raz i dostosowuje kwotę do rzeczywistych danych. Jeżeli problem wynika z błędu, można zrobić korektę. Po korekcie również następuje ponowne przeliczenie. Jeżeli decyzja została już wydana i się z nią nie zgadzasz, masz prawo złożyć bezwaar, czyli sprzeciw. Masz na to zazwyczaj sześć tygodni od daty decyzji. Najgorsze co można zrobić to nic nie zrobić. Wtedy sprawa się nie zatrzyma tylko będzie się pogarszać. Odsetki i kary Naheffingsaanslag bardzo często zawiera dodatkowe koszty. Pierwsze to odsetki podatkowe. Są naliczane za okres, w którym podatek nie był zapłacony. W ostatnich latach potrafią być naprawdę wysokie, więc nie warto tego lekceważyć. Drugie to kara. Najczęściej pojawia się wtedy, gdy deklaracja nie została złożona w terminie albo sytuacja powtarza się kolejny raz. Nie zawsze jest naliczana, ale trzeba się z nią liczyć. I tak na przykład za niezłożenie deklaracji btw kara obecnie to 82 euro, 83 przy loonheffing lub kary od 469 za niełożenie zeznania podatkowego w terminie Warto wiedzieć, że czasami karę można obniżyć lub anulować, jeżeli masz dobre uzasadnienie i zareagujesz odpowiednio szybko. Typowe błędy, które widzę najczęściej. Najczęstszy błąd to ignorowanie pisma. Wiele osób odkłada temat, bo się boi albo nie rozumie sytuacji. Niestety to tylko pogarsza problem. Drugi błąd to brak kontroli nad terminami. W Holandii terminy są bardzo ważne i urząd naprawdę ich pilnuje. Trzeci błąd to poleganie na tym, że księgowy wszystko załatwi. Nawet jeśli masz księgowego, odpowiedzialność za podatki nadal jest po Twojej stronie. Czwarty błąd to brak korekt. Czasami ludzie widzą błąd, ale nic z nim nie robią. A to właśnie korekta często rozwiązuje problem. Jak powinnaś zareagować krok po kroku? Najpierw spokojnie przeczytaj pismo i sprawdź, czego dokładnie dotyczy. Czy chodzi o VAT, podatek dochodowy czy coś innego. Następnie sprawdź, czy deklaracja była złożona i czy została opłacona. To jest kluczowe. Jeżeli deklaracji nie było, zrób ją jak najszybciej. Jeżeli była, sprawdź czy jest poprawna. Jeżeli coś się nie zgadza, zrób korektę albo skontaktuj się z księgowym. Jeżeli nie zgadzasz się z decyzją, złóż bezwaar w terminie. I najważniejsze, nie odkładaj tego na później. Naheffingsaanslag to nie jest koniec świata, tylko sygnał, że coś wymaga Twojej reakcji. W większości przypadków problem wynika z braku deklaracji, opóźnienia w płatności albo błędu w rozliczeniu. Dobra wiadomość jest taka, że bardzo często można to jeszcze naprawić poprzez złożenie deklaracji lub korekty. Zła wiadomość jest taka, że im dłużej czekasz, tym drożej to wychodzi. Jeżeli prowadzisz działalność albo masz jakiekolwiek rozliczenia w Holandii, traktuj takie pisma poważnie, ale nie panikuj. W większości przypadków to sytuacja prosta do rozwiazania, tylko trzeba wiedzieć co zrobić i zareagować na czas. Na koniec życzę Państwu, aby jak najmniej takich niespodzianek trafiało do Waszej skrzynki. A jeśli już się pojawią, żebyście wiedzieli dokładnie, co zrobić i nie dali się zaskoczyć.
Autor: KK Al-Dulaimi • 28 kwietnia 2026
Sprawdź zanim zapłacisz!
Więcej wpisów